Opis naszych najciekawszych podróży i wyjazdów
Blog > Komentarze do wpisu

Chorwacja

Refleks ostatnio nie jest moją mocną stroną, stąd relacja z naszego majowego weekendu pojawia się w czerwcu. W planach mieliśmy czeskie Karkonosze, pogoda jednak skłoniła nas do zmiany. Ponieważ decyzje podjęliśmy w ostatniej chwili, żaden lot nie wchodził w grę. Wiedzieliśmy że ze Staśkiem podróż samochodem nie może przekroczyć 12 godzin, stąd właśnie wziął się pomysł na Chorwację i Riwierę Opatijską. Zarezerwowaliśmy apartament w miejscowości Lovran, spakowali się po dach i ruszyli na południe.

Chorwacja

W sumie w Chorwacji spędziliśmy 5 pełnych dni. Z jednej strony był to wystarczający czas aby poznać okolicę w której mieszkaliśmy, z drugiej odczuwam ogromny niedosyt samej Chorwacji. Jest to kraj mocno zróżnicowany, w tym krótkim tekście mogę napisać jedynie o niewielkim kawałku wybrzeża, który udało się nam zobaczyć.

Zacznę od historii. Początki turystyki w tym rejonie sięgają XVIIIw. Okres jej największego rozkwitu to wiek XIX, kiedy to Opatija staje się najpopularniejszym kurortem w Austro-Węgrzech- wypoczywa tu sam cesarz Franciszek Józef. Z tego okresu pochodzą charakterystyczne dla regionu wille wraz z najsłynniejszą willą Angiolina:

Opatija

Dzisiejsza Opatija to miejscowość nastawiona na turystów- ładna, dobrze zorganizowana, pełna eleganckich hoteli i restauracji. Biorąc pod uwagę jak niesprzyjający jest to teren (strome zbocza gór Dynarskich i wąski "pasek" płaskiego wybrzeża) zorganizowanie sprawnej komunikacji czy miejsc parkingowych jest nie lada wyzwaniem, a w lecie podejrzewam dużym problemem. Stąd moja rada- unikać szczytu sezonu.

Miejscowością, w której się zatrzymaliśmy był Lovran. Centrum miasta to średniowieczne miasteczko, o uliczkach szerokości naszych chodników:

Lovran

Najsłynniejszym średniowiecznym miasteczkiem okolicy są Moszczenice. Miasteczko jest to o tyle ciekawe, że nie leży bezpośrednio nad morzem, tylko dość wysoko na górskim zboczu. Każdemu, komu uda się tu trafić polecam odwiedzić muzeum, w szczególności część poświęconą produkcji oliwy z oliwek. Na zdjęciu widać koło do miażdżenia oliwek, obok zaś kwiaty posadzone w naczyniach, które niegdyś służyły do przechowywania oliwy.

Moszczenice1

Najpiękniejszym (w naszym ma się rozumieć odczuciu) jest miasteczko Brsec. Leży najbardziej na południe ze wszystkich opisanych powyżej miejscowości i jest oczywiście średniowiecznym miasteczkiem ze schodkami, bramami, starymi kościołami oraz wszystkimi cechami, które średniowieczne miasteczka mają.

Brsec1

Najbardziej wyjątkowy jest kościół Marii Magdaleny:

Kosciol_MM

Znajduje się on poza miasteczkiem- na urwisku, z którego rozpościera się przepiękny widok na malowniczą zatoczkę. Tu warto dodać, że Adriatyk jest naprawdę piękny- spokojny, czysty, w kolorze głębokiego błękitu.

Zastanawiam się komu szczególnie mogłabym polecić te okolice i przychodzą mi na myśl dwie grupy ludzi. Po pierwsze- rodziny z dziećmi. Wzdłuż wybrzeża biegnie 11km promenada im. Franciszka Józefa, którą spokojnie można przejść z wózkiem (my tak zrobiliśmy). Dodatkowo sporo jest placów zabaw. Drugą grupą, której mogę polecić to miejsce są osoby starsze, nie nastawione na bardzo długie spacery czy inne ekstremalne wyprawy. Miejscowości takie jak Lovran czy Moszczenica Draga są wręcz stworzone po to, by usiąść w nadmorskiej restauracji, delektować się lampką wina oraz cieszyć widokiem na Adriatyk i delikatną morską bryzą.

Ewa

 

 

 

niedziela, 11 czerwca 2017, pieczyste
Tagi: Chorwacja

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
O NAS